kamila plasun blog o szyciu

Każdy kiedyś zaczynał. Czyli jak i dlaczego postanowiłam uczyć się szycia. 10 wskazówek na start.

Znasz tę kuszącą myśl, że fajnie jest umieć zrobić coś fajnego i praktycznego? Przecież to taka satysfakcja – nie tylko mieć coś zupełnie innego niż wszyscy, ale w dodatku zrobić to samodzielnie! We własnym stylu, we wzorze, którego nie spotkasz w sieciówce. Wystroić oryginalnie swoje dziecko – jest wyjątkowe, więc chcesz to okazać w każdy możliwy sposób. Z łatwością radzić sobie z przeróbkami ubrań, dopasowywaniem ich do własnych potrzeb. Wystroić dom w stylowy, spójny we wszystkich pomieszczeniach design, podkreślający klimat adekwatny do pory roku. Poduchy, pościele, firanki, zasłony, dodatki do kuchni – wszystko w stylu eko, naturalnie i zdrowo. Nawet z pozoru nudny ciuch, niczym magiczną różdżką, przeszyć tu i tam zdobiąc ciekawą wstawką, czyniąc z niego powód zazdrości koleżanek z pracy… każdy w końcu chciałby tak umieć! Albo raz dwa śmignąć na maszynie kopertówkę na wieczór idealnie pasującą do reszty stylizacji. Chcesz niczym Magda Gessler na warzywnym bazarku – wybierać tylko to co najlepsze jakościowo, bez domieszek, przyjazne dla skóry i środowiska? No to jesteś w tym samym miejscu, z którego ja startowałam i znam doskonale te wszystkie powody, dla których pragniemy zacząć naukę szycia! To nie tylko manualnie przyjemna czynność, ale także niezwykle praktyczna i przydatna. Poza tym w codziennym zgiełku potrafi być relaksującą odskocznią niczym najlepsza książka! A do tego rozwija kreatywność i stanowi niezłe ćwiczenie dla półkul mózgowych.

Całe szczęście, że gdy zaczynałam, Instagram nie był jeszcze tak popularny. Moje początki nie były łatwe i kolorowe... mało instagramowe

No właśnie… o zaletach tego “fachu” nie trzeba długo przekonywać. Dobre chęci na początek to dużo, ale co dalej? Może jakaś maszyna by się przydała, nożyczki, materiał…no i skąd wziąć jakąś instrukcję jak to robić? Do swojego startu zbierałam się długo… Pomijając moje uszyte w podstawówce torebeczki z dżinsów, pomysł by nauczyć się szyć plątał mi się po głowie już w szkole średniej – ale jakoś się nie składało. O zakupie maszyny do szycia – takiej najtańszej z sieciówki – przebąkiwałam mężowi przez parę lat, zanim w końcu wpadł na to, by kupić mi ją pod choinkę 😉 Był to sieciówkowy Łucznik z najbardziej podstawowej półki.To było w czasie, kiedy byłam w ciąży i szukałam kreatywnych zajęć dla siebie. Myślę, że podobny punkt wyjścia miało wiele z nas 🙂 Często właśnie wtedy – w czasie ciąży lub na urlopach macierzyńskich/rodzicielskich/wychowawczych zaczyna nam świtać w głowie, że w sumie fajnie by było nauczyć się szycia. choćby takiego  podstawowego, by samodzielnie obszyć malucha w wyprawkę i udekorować jego pokoik. Mój start był właśnie taki – chyba najczęstszy wśród scenariuszy.

jak zacząć naukę szycia
jak zacząć naukę szycia

Moje pierwsze kroki były…trudne. Wcale nie urodziłam się z umiejętnością szycia zaprogramowaną w głowie i rękach. Nie wszystko wychodziło mi od razu, żeby nie powiedzieć, że pewne rzeczy okazały się dla mnie nie do ogarnięcia. Ilości przekleństw, jakie wyrzuciłam z siebie przy pierwszym nawlekaniu i uruchamianiu maszyny, wstydzę się do teraz. Ciągle plącząca się nić, choć przecież wszystko zrobiłam dobrze… a jak nawet się nie plącze, to ciągle się zrywa, jak nie zrywa, to przepuszcza ściegi. Nerwy szybko potrafią przerodzić się w zniechęcenie. W dodatku szycia uczyłam się w domu z maluchem przy nodze, więc czas, jaki mogłam w spokoju spędzić przy maszynie liczył się raczej w minutach niż w godzinach dziennie.

Ale nie chciałam się poddawać. Poniżej pokażę Ci niepublikowane nigdzie wcześniej zdjęcia, jednych z moich pierwszych szyciowych wypocin – tak, wiem, nie było najgorzej… Ale to i tak już któraś z rzędu próba podejścia, tych naj, naj wcześniejszych nie próbowałam nawet fotografować.

jak zacząć naukę szycia
jak zacząć naukę szycia

Z czasem wcale nie było mi prościej. Na pokładzie pojawił się drugi “pomocnik”, co oznaczało jeszcze mniej czasu dla siebie i na rozwijanie umiejętności. Jestem jednak zdania, że warto pracować tym co się ma i w takich warunkach, jakie są, niż zupełnie zaniechać działania. Uczyłam się wtedy takimi metodami, jakie były dla mnie osiągalne – były to kursy internetowe, tutoriale na YT, czasopisma szyciowe oraz literatura. To nie wymagało ode mnie wychodzenia z domu w określonym terminie na wiele godzin. Wykorzystywałam ten czas, który był – w mniejszej lub większej ilości, niekiedy z kilkudniowymi przerwami. Bez presji i wielkich oczekiwań. Bez nacisków, że muszę nauczyć się w tydzień albo w miesiąc. W tamtym okresie mojego życia priorytety leżały gdzie indziej. Dałam więc sobie “pozwolenie”, że nie muszę wszystkiego od razu, natychmiast i na takim poziomie, jak wieloletnie wymiataczki.

Mama szyje. Rodzinne szycie z dziećmi
Mama szyje. Rodzinne szycie z dziećmi

Dygresja

Swoją drogą – w dzisiejszym świecie nie jest łatwo odrzucić tę presję… ilość oczekiwań, jakie nakładają na nas inni oraz my sami, potrafi zmiażdżyć. Myślę, że to dobrze, że w tamtych czasach Instagram nie był jeszcze taki popularny – kreowany tam przepiękny, bajkowy świat nie jednego zapędza w kąt czarnych myśli. W końcu u mnie nie jest tak brokatowo i łatwo…co więc robię źle? Może jestem gorsza, albo głupsza? Co inni robią, że wszystko im wychodzi, mają super maszyny, nie popełniają błędów, odnoszą same sukcesy i w dodatku wyglądają, jakby ich to nic nie kosztowało? Nie wierz w to. To bzdury.

Bo kiedy widzisz to:

Mama szyje. Rodzinne szycie z dziećmi

To nie widzisz tego:

Mama szyje. Rodzinne szycie z dziećmi

Wróćmy jednak do tematu. Tak jak to sobie wymyśliłam, był uszytki dla domu i dla dzieci. Niech Cię nie zwiodą ładne, kolorowe zdjęcia…nie bez powodu nie widać z bliska zbyt wielu szczegółów 😉

jak uszyć ubranko dla dziecka
jak uszyć ubranko dla dziecka
jak uszyć ubranko dla dziecka
jak uszyć ubranko dla dziecka
jak uszyć ubranko dla dziecka
jak uszyć ubranko dla dziecka
jak uszyć ubranko dla dziecka
jak uszyć ubranko dla dziecka
nauka szycia w domu, jak uszyć sowę maskotkę
nauka szycia w domu, jak uszyć sowę maskotkę

Praktykowałam tyle ile się dało. To był też ten moment, kiedy pierwsza maszyna przestała mi wystarczać…mówiąc krótko – zajechałam ją szybko. Nie ma się co dziwić- to była najprostsza z najprostszych maszyn. Niemniej jednak zaczęło mnie wciągać, potrzeby rosły, trzeba było się rozejrzeć za czymś “mocniejszym”. Po długim researchu w końcu padło na Janome. O moich spostrzeżeniach na temat wyboru maszyny do szycia oraz czym warto się kierować w tym wyborze, zrobię osoby wpis, żeby nie wprowadzać chaosu.

Tak czy siak, dokonałam przesiadki z Fiata 126P do Mercedesa 😉 Przynajmniej takie odczucie miałam wtedy. Komfort szycia zdecydowanie lepszy. Zwiększyły się też moje możliwości szyciowe. Maszyna ta jest ze mną do dziś, choć jest bardzo mało używana (na co dzień pracuje na maszynach przemysłowych).

Nauka szycia, jak wybrać maszynę do szycia na początkujących, szycie dla początkujących
Nauka szycia, jak wybrać maszynę do szycia na początkujących, szycie dla początkujących
Nauka szycia, jak wybrać maszynę do szycia na początkujących, szycie dla początkujących

Serce zabiło mocniej w stronę gadżetów dla dzieci. Kolorowe akcesoria, torebki, plecaki – coś w czym (nie tylko moje) dzieciaki były zakochane. Pracowałam wtedy pod marką Ptaszynkowo, która obecnie nie istnieje – została przekształcona.

Dygresja

Skąd ten “Plasun”? Plasun to moje poprzednie nazwisko, które nosiłam od urodzenia, a które następnie zmieniłam w skutek pochopnie podjętych decyzji formalno-prawnych 😉 Choć urzędowo nazywam się inaczej, to w sferze swojej twórczości używam “wrodzonego” nazwiska. Zazwyczaj nie tłumaczę tego, bo wydawało mi się to mało istotne lub, że wszyscy to wiedzą, skoro jednak przybywa tu co raz więcej nowych osób, to wyjaśniam tę rozbieżność, tytułem dygresji 🙂

plasun ptaszynkowo torebki z sówką dla dzieci
plasun ptaszynkowo torebki z sówką dla dzieci
plasun ptaszynkowo torebki z sówką dla dzieci
plasun ptaszynkowo torebki z sówką dla dzieci
plasun ptaszynkowo torebki z sówką dla dzieci
plasun ptaszynkowo torebki z sówką dla dzieci
plasun ptaszynkowo torebki z sówką dla dzieci
plasun ptaszynkowo torebki z sówką dla dzieci

Szyłam i szyłam co raz więcej i już nie tylko dla siebie. Ciągle uczyłam się, popełniałam błędy, poprawiałam, zaczynałam od nowa. Ta przygoda trwa do dziś, choć nie szyję już w domu – doczekałam się własnej pracowni. Jedna komputerowa Janome doczekała się sześciu innych koleżanek, z których 5  to maszyny przemysłowe. Założyłam firmę, zmieniłam nazwę. Produkty dziecięce ustąpiły miejsca produktom dla osób dorosłych. Obok chust i tkanin bawełnianych pojawił się ciężki kaliber – skóry naturalne i ekologiczne. Rozwój wciąż trwa, pomysły ewoluują. Moje dwie ręce współpracują z jeszcze czterema innymi.

Dużo się działo, dużo się zmieniało i proces ten trwa nadal.

jak samodzielnie uszyć nosidło do noszenia dzieci

Czy z perspektywy czasu poznałam odpowiedź na pytanie ``jak zacząć``?

Każda droga jest inna. Każdy ma inne możliwości czasowe, lokalowe, budżetowe… Co jednak mogłabym powiedzieć osobom, którym dziś plączą się po głowie chęci by spróbować uczyć się szycia? Kilkoma wskazówkami mogę się podzielić.

  1. Zacznij tym, co masz. Możliwie bez kosztowo. Jeżeli gdzieś tam na strychu leży maszyna do szycia, to nie zastanawiaj się jaki to model i czy ma 490 ściegów czy jeden…spróbuj ją odpalić i pobaw się tym co jest. A jeśli nie masz żadnej maszyny, to może akurat koleżanka ma i aktualnie nie używa – pożycz na jakiś czas. Jeśli jednak i taka opcja nie wchodzi w grę i musisz kupić coś swojego, to ok, ale przemyśl zakup. Z jednej strony doradzam by zacząć bez nadmiernych inwestycji, ale czy to oznacza, że polecam Ci wybór najtańszej maszyny z sieciówki? Niekoniecznie. Opowiem o tym szerzej w kolejnym wpisie.
  2. Zastanów się co chciałabyś szyć. To pytanie pomoże Ci ukierunkować się na dobór właściwego sprzętu. Na początku zazwyczaj wystarcza domowa maszyna wielofunkcyjna, jednak jeśli w Twoje głowie od razu rodzą się zamiary, by szyć ciężkie materiały (np grube ekoskóry) to taka może okazać się niewystarczająca. Z drugiej strony jeżeli chcesz szyć cienkie dzianiny, to też nie koniecznie będzie Ci potrzebna ciężka przemysłówka – trzeba będzie zastanowić się nad overlockiem lub maszyną wielofunkcyjną.
  3. Zaplanuj to sobie. Wiem, że szycie (szczególnie hobbystyczne), to nie wyprawa na Mt Everest i nie wymaga rocznego przygotowania. Ale minimalne zaplanowanie np zakupu tkanin, wzorów, potrzebnych narzędzi, itp. pomoże Ci uniknąć frustracji i wywalania kasy w błoto. Sama nie raz popłynęłam kupując materiał pod wpływem impulsu, a potem okazało się, że nie nadaje się on do celu, w którym zamierzałam go użyć. Albo chciałam uszyć bluzkę, ale musiał zostać bezrękawnik, bo na rękawy zabrakło. Nieraz siadałam do maszyny z zapałem. Skrojona tkanina już była spódnicą w moich oczach, ale okazało się, że mam tylko czarne nici i ni jak do pudrowego różu nie pasują, a nici we właściwym kolorze po prostu zapomniałam uwzględnić na liście zakupów.
  4. Mierz siły na zamiary. Jeżeli jesteś mamą wymagającego szkraba, to nie nakładaj na siebie presji, że musisz nauczyć się szycia w tydzień… bo przecież MUSISZ SIĘ ROZWIJAĆ – nic nie musisz, a możesz. A jeśli nie możesz, to poczekaj, aż będziesz mogła. Daj sobie pozwolenie na pracę we własnym tempie. Jeśli dysponujesz 1 godziną tygodniowo, to super – spróbuj stworzyć sobie warunki, by nikt Ci wtedy głowy nie zawracał i miej ten czas właśnie dla swojej nauki.
  5. Nie wierz w Sosziale. Tak, jak wspomniałam, Instagram kreuje świat, którego nie ma. Każdemu czasem nie wychodzi, nikt nie urodził się z zainstalowanym szyciowym programem. Będą wpadki, lepiej od razu to zaakceptować. Ci, którym pozornie wszystko idzie jak z płatka, najczęściej kłamią.
  6. Chwal się. Cokolwiek zamierzasz szyć pokazuj swoje efekty! Chodź z dumą we własnoręcznie uszytych rzeczach! To powód do dumy!
  7. Nie przestawaj się uczyć. Powiadają, że praktyka czyni mistrza. im więcej będziesz ćwiczyć, tym lepiej będzie wychodziło. Ale…z popełnionych błędów trzeba wyciągnąć wnioski, by ich nie powtórzyć. Jeśli zapragnęłaś uszyć bluzę, ale ściągacz pod szyją faluje i jest dwa razy za duży, najpierw dowiedz się jak prawidłowo obliczyć jego długość zanim znowu podejmiesz próbę. Przyjrzyj się różnym metodom.
  8. Małe kroki. Wydaje mi się, że wiele osób, które zniechęciły się do szycia wzięły sobie na start zbyt trudne projekty. Trudno się całkuje bez nauki tabliczki mnożenia. Proponuję by na pierwszy uszytek niekoniecznie wybierać suknię ślubną albo marynarkę – zacznij od czegoś łatwego. Może prosta torba na zakupy, poduszka, worek na kapcie? Jako proste ćwiczenie na start zaproponowałam uszycie czapki: video instrukcję znajdziesz tutaj.
  9. Poczytaj trochę o materiałach. Nie chodzi mi o to, by od razu zrobić doktorat z materiałoznawstwa, ale o to, by nie kupować np. poliestru wodoodpornego jeśli chcesz uszyć piżamę 😉 Kiedy w głowie urodzi Ci się pomysł co chciałabyś uszyć, poszukaj informacji jakie materiały w tym celu będą ok. Jeśli masz już jakiś materiał i zastanawiasz się co z niego zrobić, dowiedz się najpierw co to za tkanina/dzianina czy jest rozciągliwa, czy nie będzie farbować itp i wiedząc to, spróbuj wymyślić dla niej zastosowanie.
  10. Poszukaj źródła wiedzy. Wiesz…z szyciem jest trochę tak, jak z rosołem. Każdy robi na swój sposób, różnymi metodami, ale w efekcie finalnym jest to rosół, smakuje jak rosół. W szyciu jest podobnie – różne osoby stosują różne metody. To, że ktoś robi coś inaczej niż Ty, nie oznacza, że którekolwiek z Was robi to źle. To znaczy, że robicie to inaczej. Źródeł wiedzy szyciowej może być wiele – skąd czerpać? Poniżej zebrałam wady i zalety różnych sposobów uczenia się szycia. Wg mojej, subiektywnej oceny 🙂
Źródło wiedzy Zalety Wady
Szkoły państwowe, studia podyplomowe, szkoły kierunkowe ·        Nauka pod okiem specjalistów (przynajmniej w założeniu)

·        Rozbudowana baza wiedzy

·        Długotrwały (wielomiesięczny lub wieloletni) proces kształcenia

·        Koszty

Czasopisma, gazety ·        Łatwo dostępne

·        Zgodne z aktualnymi trendami

·        Często niezrozumiały żargon techniczny

·        Nie dla każdego czytelny instruktaż słowny oraz rysunki

·        Kłopotliwe rozszyfrowywanie wykrojów

Literatura ·        Ponadczasowa wiedza

·        Szczegółowa wiedza

·        „głębokie wejście” w temat to plus dla osób zaawansowanych, chcących pogłębiać wiedzę

·        Koszty niewielkie w stosunku do kosztu np. studiów

·        Często niezrozumiały żargon techniczny

·        Nie dla każdego czytelny instruktaż słowny oraz rysunki

·        Kłopotliwe rozszyfrowywanie wykrojów

·        Często zbyt dużo wiedzy przy stosunkowo niewielkich potrzebach

·        Koszty wyższe niż w przypadku czasopism

Tutoriale, blogi, YouTube ·        Łatwo dostępne

·        Instruktaż za pomocą zdjęć lub video

·        Brak kosztów lub niewielkie koszty

 

·        Jakość wiedzy w tych miejscach może być bardzo wysoka, ale także bardzo niska

·        Wiedza w tych miejscach bywa niekompletna

·        W niektórych źródłach tematy mogą być opracowywane powierzchownie, co może być minusem jeżeli szukasz bardziej szczegółowej wiedzy

Kursy internetowe ·        Koszty – relatywnie niskie w porównaniu do kursów stacjonarnych

·        Możliwość realizowania materiału we własnym tempie – w takich porcjach wiedzy, jakie są dla danej osoby łatwo przyswajalne

·        Możliwość realizowania kursu w dniach i godzinach, które odpowiadają kursantowi

·        Precyzyjna dawka wiedzy – czyli uczysz się konkretów

·        Łatwa dostępność – możliwość realizowania materiału w każdym miejscu na świecie, do którego sięga internet

·        Dokładne zdjęcia, opisy oraz wideo

·        Ograniczona możliwość zadawania pytań na bieżąco,

·        Brak bieżącego feedbacku na temat błędów

·        Konieczność automobilizacji do działania

Warsztaty stacjonarne ·        Nauka pod okiem fachowca

·        Możliwość zadawania swoich pytań

·        Natychmiastowy feedback od prowadzącego na temat błędów lub wątpliwości

·        Mobilizacja – z góry określony termin mobilizuje do działania i nie odkładania na później

·        Koszty – zwłaszcza w pracy 1 na 1 koszt warsztatów może być znaczny i jest uzależniony od czasu ich trwania oraz zakresu tematycznego

·        Czas – wielogodzinne zajęcia

·        Dostępność – nie we wszystkich miastach jest taka opcja.

·        Często organizowane w określonych terminach, do których trzeba się dostosować

Koniecznie daj znać, jaka jest przez Ciebie preferowana forma nauki szycia oraz dlaczego 🙂

Dziękuję za doczytanie do końca! Jeżeli ten wpis przydał Ci się lub znasz kogoś, komu może okazać się pomocny, udostępnij proszę.

W kolejnym wpisie zbiorę moje doświadczenia i wnioski na temat wyboru maszyny do szycia na początek.

Do następnego!

Kamila

kamila plasun blog o szyciu

Już wiosną 2020 roku rusza mój pierwszy kurs szycia nerek (wersja online). Jeżeli chcesz uczyć się szycia razem ze mną lub jeśli chcesz otrzymywać powiadomienia mailowe o kolejnych artykułach, zapisz się na listę osób zainteresowanych kursem (guzik poniżej).

There are no comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wpisz czego szukasz i kliknij ENTER

Koszyk

Brak produktów w koszyku.